
pierwsze krotkie zdania wypowiedziane przez Mniejszego. dzisiaj. "my Fifi" /moja Fifi/ oraz kawalek zarciku: "knock-knock! who's there?"/puk-puk! kto tam?/ czyzby...?
"daj Fifi!"
"nie ma clothy"/nie ma szmatki do spania/
[bo ogolnie to mam sie nienajgorzej. tylko tesknota mnie chwyta za gardlo i za kazdym razem kiedy probuje cos napisac konczy sie to lzami. a nie umiem pisac jak nie widze monitora :( ]